W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się hasła dotyczące wsparcia osób z niepełnosprawnościami. Coraz częściej mówi się też o asystencji osobistej – jako rozwiązaniu, które może realnie poprawić codzienne funkcjonowanie zarówno dzieci, jak i dorosłych. My również – jako fundacja wspierająca rodziców i opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami – powtarzamy to nieustannie: asystencja osobista jest WAŻNA.
Ale co to właściwie znaczy? Dlaczego kładziemy na to tak duży nacisk?
Ten tekst jest próbą odpowiedzi na to pytanie – i jednocześnie zaproszeniem do wspólnego spojrzenia na temat, który zasługuje na większą uwagę, zrozumienie i systemowe wsparcie.
1. Asystencja osobista daje realne wsparcie tam, gdzie codzienność bywa zbyt trudna
Rodziny wychowujące dziecko z niepełnosprawnością funkcjonują w rzeczywistości pełnej wyzwań. Każdy dzień to często logistyka na poziomie operacyjnym: rehabilitacje, wizyty lekarskie, dojazdy, opieka 1:1, a do tego praca, dom, potrzeby pozostałych członków rodziny.
Asystent osobisty to nie luksus – to realna odpowiedź na przeciążenie, zmęczenie i samotność opiekunów. Dzięki obecności drugiej osoby, rodzic może złapać oddech, zrobić zakupy, zadbać o siebie, spędzić czas z innym dzieckiem lub po prostu… odpocząć.
2. Asystencja osobista wspiera rozwój dziecka
Asystencja osobista to nie tylko odciążenie opiekuna. To także ogromna szansa dla dziecka. Dziecko z niepełnosprawnością, które korzysta ze wsparcia asystenta, może być bardziej samodzielne, aktywne i obecne w życiu społecznym. Może iść na spacer, uczestniczyć w zajęciach, rozwijać pasje, poznawać świat w swoim tempie – ale przy wsparciu zaufanej osoby.
To również forma relacji. Dla wielu dzieci to właśnie asystent staje się kimś bliskim, kto towarzyszy im w codziennych wyzwaniach, zachęca do podejmowania decyzji, buduje pewność siebie i wspiera emocjonalnie.
3. Asystencja osobista zapobiega wykluczeniu całych rodzin
Brak dostępu do asystenta osobistego bardzo często oznacza jedno: izolację. Dziecko nie uczestniczy w życiu społecznym, nie chodzi na zajęcia, nie wychodzi z domu. Rodzic nie pracuje, nie odpoczywa, nie ma przestrzeni dla siebie. A rodzina – choć pełna miłości – coraz bardziej zamyka się w czterech ścianach.
Asystencja osobista to narzędzie, które otwiera drzwi. Pomaga rodzinom funkcjonować w społeczeństwie, brać udział w wydarzeniach, żyć aktywnie – na miarę swoich możliwości i potrzeb.
4. Asystencja osobista buduje partnerskie relacje i zmienia społeczne postrzeganie niepełnosprawności
W naszej Fundacji kładziemy duży nacisk na relacyjność. Asystent nie jest „pomocą domową”, „opiekunem zastępczym”, ani osobą od wykonywania poleceń. To partner w codzienności, osoba towarzysząca, świadoma swojej roli i wartości swojej obecności.
Dzięki takim relacjom zmienia się też społeczny obraz niepełnosprawności – z obrazu wyłącznie cierpienia i ograniczeń, na obraz życia, w którym są relacje, rozwój, aktywność i możliwości.
5. Asystencja osobista wciąż jest niewystarczająco dostępna – mimo że potrzebna
Najczęstsze pytania, które słyszymy od rodziców to:
- „Gdzie mogę znaleźć asystenta dla mojego dziecka?”
- „Czy ktoś mi go przyzna?”
- „Czy mogę sobie na to pozwolić?”
- „Czy ta osoba będzie rozumiała moje dziecko?”
To pokazuje, że asystencja osobista nadal nie jest rozwiązaniem systemowym, dostępnym na równych zasadach dla wszystkich. Dlatego mówimy o niej głośno. Dlatego walczymy o jej upowszechnienie. Dlatego tworzymy projekty, które próbują tę lukę wypełnić – choćby lokalnie, oddolnie, krok po kroku.
Asystencja osobista to nie przywilej. To prawo.
Każda rodzina OzN ma prawo do wsparcia, które pozwala mu funkcjonować na równi z innymi. Każdy rodzic i opiekun ma prawo do chwili wytchnienia i pomocy w opiece. Mamy prawo do życia w społeczeństwie, które nie zostawia jej samej sobie.
Dlatego powtarzamy – i będziemy powtarzać – asystencja osobista jest WAŻNA.
Bo to nie tylko osoba wspierająca.
To klucz do zmiany.
To przestrzeń na rozwój.
To narzędzie równości.
Kliknij i dołącz do naszej społeczności ASYSTENCJA JEST WAŻNA!
To jest żart że w 21 wieku w polsce wciąż nie godnej ustawy o asystencji osobistej i opiece wytchnieniowej!!!!
Tak, w wielu krajach Unii Europejskiej jest to normą, ale nie u nas niestety.
Być może kiedyś się to zmieni, obyśmy tego doświadczyli.