List dziecka z niepełnosprawnością do swojego taty z okazji Dnia Ojca.
Są takie słowa, które nie zawsze można wypowiedzieć. Są życzenia, których nie da się napisać własną ręką, powiedzieć głośno czy wykrzyczeć z radości. A przecież są w sercu. Dlatego z okazji Dnia Ojca chcę powiedzieć Ci to wszystko, co być może nigdy nie padnie z moich ust. A co jest każdego dnia.
Kochany Tato,
Dziękuję Ci.
– Dziękuję Ci, Tato, że wozisz mnie na kolejne konsultacje, badania i terapie, nawet wtedy, gdy jesteś zmęczony i chciałbyś po prostu odpocząć.
– Dziękuję Ci, że nosisz mnie na rękach, gdy moje nogi nie chcą współpracować albo gdy świat staje się dla mnie zbyt trudny.
– Dziękuję Ci, że potrafisz mnie rozśmieszyć, nawet wtedy, gdy sam nie masz powodów do śmiechu.
– Dziękuję Ci, że uczysz się mojego świata i próbujesz zrozumieć mnie, nawet jeśli nie potrafię powiedzieć Ci wszystkiego słowami.
– Dziękuję Ci za każdą nieprzespaną noc, za czuwanie przy moim łóżku i za to, że jesteś, gdy coś mnie boli.
– Dziękuję Ci, że walczysz o mnie podczas wizyt, w urzędach, szkołach i wszędzie tam, gdzie trzeba przypominać innym, że jestem ważny.
– Dziękuję Ci, że czytasz wyniki badań, szukasz specjalistów i nigdy się nie poddajesz.
– Dziękuję Ci, że udajesz silnego, kiedy Twoje serce pęka.
– Dziękuję Ci, że nie liczysz kilometrów, godzin ani pieniędzy, gdy chodzi o moje zdrowie i dobro.
– Dziękuję Ci, że cierpliwie czekasz na małe kroki i cieszysz się z rzeczy, które dla innych mogą wydawać się zwyczajne.
– Dziękuję Ci za każdą chwilę, gdy bierzesz mnie za rękę i pokazujesz mi świat.
– Dziękuję Ci, że nie wstydzisz się moich trudności i że jesteś ze mnie dumny.
– Dziękuję Ci za wszystkie wygłupy, żarty i wspólne chwile, które sprawiają, że czuję się bezpiecznie.
– Dziękuję Ci, że jesteś moim bohaterem, nawet jeśli sam tak o sobie nie myślisz.
– Dziękuję Ci, że kiedy wszyscy już śpią, Ty jeszcze sprawdzasz, czy oddycham spokojnie.
– Dziękuję Ci za Twoją siłę i za Twoją czułość.
– Dziękuję Ci za to, że nigdy nie przestałeś być moim Tatą, a nie tylko kierowcą, opiekunem, rehabilitantem czy organizatorem codzienności.
I chcę, żebyś wiedział jeszcze jedno.
Nawet jeśli nie usłyszysz ode mnie dziś życzeń. Nawet jeśli nie dostaniesz laurki, własnoręcznie zrobionego prezentu czy głośnego „Kocham Cię, Tato”.
To nie znaczy, że ich nie ma.
Bo są ukryte w moim spojrzeniu.
W uścisku dłoni.
W uśmiechu.
W chwilach spokoju.
I choć czasem mój świat jest cichy, a słowa nie potrafią wyjść na zewnątrz, jedno pozostaje niezmienne:
Jesteś dla mnie wszystkim, czego potrzebuję.
Dziękuję, Tato.
Za miłość.
Za cierpliwość.
Za obecność.
Wszystkim Tatom dzieci z niepełnosprawnościami życzymy, aby w tym wyjątkowym dniu usłyszeli to, czego być może nie da się wypowiedzieć słowami. Wasza miłość, troska i codzienna obecność mają ogromne znaczenie. Dziękujemy, że jesteście.
Fundacja Jesteśmy Ważni